ESN Świeżynki/ Starżynki Olsztyn 2009. 6-8.11.2009r.
Trudno opisać w kilku zdaniach co działo się przez ten weekend, bo działo się naprawdę dużo. Wszystko zaczęło się w piątek, gdy do Olsztyna zjechało grono Świeżynek i Starżynek z całej Polski.
Naszą weekendową przygodę rozpoczęliśmy od integracji w kortowskim klubie Agros. Nowi się przedstawiali, a starzy członkowie ESN padali sobie w ramiona. I już po chwili czuliśmy się jak w gronie starych znajomych.
Niestety, dla największych imprezowiczów, rano trzeba wstać na szkolenia prowadzone przez Zarząd ESN Polska. Pierwsza część wykładu to informacje o działalność Erasmus Student Network. Dowiedzieliśmy się szczegółów na temat struktury Organizacji, pozyskiwania funduszy oraz kontaktów międzynarodowych. Byliśmy szkoleni z zakresu Public Relations, a także zarządzania zasobami ludzkimi. Nie zabrakło też newsów o programach prowadzonych przez sekcje na różnych szczeblach: lokalnym, narodowym i international. Po krótkiej przerwie na kawę, wszystkich skierowano do auli, gdzie czekały na nas niełatwe zadania integracyjne. Każdy uczestnik miał okazję do powiedzenia, dlaczego przystąpił do ESN i czym dla niego jest ta Organizacja. Dzieliliśmy się swoimi oczekiwaniami i spostrzeżeniami. Najwięcej śmiechu wywołała zabawa w „ewolucję”. Wszyscy zaczynaliśmy ją jako… ameby. Każdy z nas szukał innej „ameby”, aby wygrać z nią w grę „papier, kamień, nożyce” i przekształcić się w ważkę, a dzięki kolejnemu zwycięstwu z którąś z ważek zostać orangutanem, aby w końcu pokonać drugiego orangutana i stać się człowiekiem. Jednak każda przegrana cofała nas do poprzedniego stanu ewolucji. Mogłoby się wydawać, że to nic trudnego, ale co chwilę ktoś wracał do poziomu ameby i w rezultacie wyłoniliśmy trzy osoby pozostające w świecie zwierząt. Musieliśmy też pozbyć się resztek nieśmiałości i polegać na naszych nowych znajomych, w grze w której 7 osób miało stykać się z podłogą tylko w dwóch miejscach. Pomysły były różne, ale na szczęście panowie okazali się silni i bez trudu utrzymali po dwie koleżanki na swoich barkach. Ale czymś co najbardziej nas do siebie zbliżyło, to kiedy w grupach wypisaliśmy, co nas różni, a co łączy. Bo różni nas sporo, ale łączy jeszcze więcej. Pomoc Erasmusom w zaaklimatyzowaniu się w innej rzeczywistości, to tak naprawdę pomoc samemu sobie w nauce języków, obcowaniu z innymi ludźmi, a także spora lekcja tolerancji i kompromisów.
Późnym popołudniem mogliśmy wspólnie przy ognisku posłuchać piosenek śpiewanych przez kolegów, skorzystać z przejażdżki konnej i napić się gorącej herbaty, która przy dość niskiej temperaturze spełniała nieocenioną rolę.
Po wspólnej zabawie na świeżym powietrzu udaliśmy się do jednego z klubów na olsztyńskiej starówce. Na imprezie pojawili się również tegoroczni Erasmusi z Olsztyna. Razem bawiliśmy się do późnych godzin nocnych.
W niedzielę punktualnie na szkoleniu stawili się tylko najwytrwalsi, ale po paru(nastu) minutach byliśmy w komplecie. Dokończyliśmy wykład, a po obiedzie nadszedł czas pożegnań. Uściskom i obietnicom szybkiego spotkania nie było końca.
Myślę, że dla wszystkich był to niezapomniany weekend. Nie tylko poznaliśmy grono fajnych ludzi, ale mogliśmy też utwierdzić się w tym, że przystąpienie do Erasmus Student Network było dobrą decyzją, która będzie owocować może i przez całe nasze życie. Mam nadzieję, również jako Świeżynka, że to początek naszej wspólnej ESN-owej przygody, która będzie trwać jak najdłużej.
Monika Fuszara, Artur Cichocki,
ESN Olsztyn
© Wszystkie prawa zastrzeżone dla Stowarzyszenia Wspierania Międzynarodowych Wymian Studenckich Erasmus Student Network Polska. Kopiowanie i rozpowszechnanie bez zgody autorów zabronione
made by Łukasz Wiszniewski webmaster.uwm.esn@gmail.com